Hoi (jap. ホイ Hoi) to jeden ze złych magów, którzy stworzyli potwora Hirudegāna w trzynastym filmie kinowym Dragon Ball Z Smocza pięść eksploduje!! Jak nie Gokū, to kto? (w zachodniej dystrybucji Wrath of the Dragon). Jest głównym katalizatorem całej fabuły filmu – to jego decyzja o uwolnieniu Hirudegāna po latach uwięzienia w pozytywkach uruchamia wszystkie wydarzenia sagi. Ironia kanonu tego filmu polega na tym, że Hoi, sam twórca Hirudegāna, ginie z ręki swojego własnego tworu – klasyczny motyw „zdrady wynalazku" w Dragon Ballu (podobny do tego, w jaki Doktor Gero zginął z ręki C-17, a Doktor Myū z ręki Baby'ego).
Pochodzenie – złowroga magia Konatts
Hoi należy do grupy złych magów z planety Konatts (w niektórych materiałach także zapisywanej jako „Conuts"), którzy w pradawnych czasach stworzyli czarnomagicznego potwora Hirudegāna. Ich twór zniszczył planetę Conuts – akt, który paradoksalnie zwrócił się przeciwko samym czarnoksiężnikom. W końcu udało się przepołowić bestię w pasie, a dwie jej połowy zostały umieszczone w dwójce braci – Tapionie i Minoshy – których po tym zdarzeniu zamknięto w pozytywkach. Oboje bracia posiadali specjalne okaryny, dzięki którym mogli poskromić potwora – na ich dźwięk Hirudegān stawał się spokojny i wracał do ciał braci.
Znalezienie pozytywek
Hoi po latach znajduje obie szkatułki. Szkatułkę z Minoshą otwiera jako pierwszą – Minosha ginie zabity przez „swoją" połowę potwora, bo po latach w zamknięciu nie jest w stanie z nim walczyć. Szkatułki z Tapionem Hoi nie potrafi otworzyć – jej korbka nie daje się przekręcić w rękach nawet potężnego maga. Dlatego Hoi udaje się na Ziemię – najbliższą planetę z dostatecznie silnymi wojownikami – i zwraca się do Wojowników Z o pomoc.
Oszustwo na Ziemi – zwrot do Shenrona
Hoi przybywa na Ziemię i oszukuje bohaterów, mówiąc, że jeśli otworzą pozytywkę, uwolnią bohatera, który zażegna wielkie zło zbliżające się do Ziemi. To klasyczna manipulacja w stylu kinowego DBZ: antagonista ukrywa swoje prawdziwe intencje za pozornie altruistycznym apelem o pomoc. Ku rozczarowaniu Hoi nawet Son Gokū nie może przekręcić korbki pozytywki. W konsekwencji Wojownicy Z zwracają się do Boskiego Smoka – Shén Lóng wysłuchuje życzenia i uwalnia Tapiona. W tym momencie plan Hoi częściowo się powodzi – Tapion jest wolny, ale druga połowa Hirudegāna (która przez lata była w Minoshy, a potem wolna po jego śmierci) jest już bliska zjednoczenia z pierwszą.
Demaskacja i śmierć
Kiedy Wojownicy Z przekonują się o kłamstwie Hoi, jest już za późno. Tapionowi nie udaje się powstrzymać potwora okaryną – magiczny instrument nie działa już tak, jak w pradawnych czasach na Konatts. Hirudegān się uwalnia i łączy w pełną formę – najpierw pancerną, a potem motylopodobną drugą postać. Hoi, zły mag, który cały plan zaprojektował, ginie przypadkowo przygnieciony stopami swojego tworu podczas walki. To jedna z najbardziej ironicznych śmierci w całym kinowym Dragon Ball Z – antagonista nie ma własnego finałowego pojedynku, nie zostaje pokonany w heroicznej walce z Son Gokū, tylko deptany przez potwora, którego sam uwolnił. W kanonie filmu Hoi pozostaje więc postacią drugoplanową – katalizatorem fabuły, którego prawdziwym celem było uwolnienie Hirudegāna, a śmierć była niemal marginalnym wydarzeniem.

