Babarianie (jap. ババリ人 Babari-jin) to rasa kosmitów zamieszkująca planetę Babari. W serii Dragon Ball Super pojawiają się jako obiekt obserwacji Gowasu i jego ucznia Zamasu — Kaiōshinów Dziesiątego Wszechświata. Ich ewolucja staje się jednym z katalizatorów tego, co finalnie doprowadza Zamasu do buntu przeciwko bogom i do planu „Nula śmiertelników”.
Wygląd i cechy — gadzia ewolucja w toku
Babarianie to humanoidalne gadopodobne istoty inteligentne o niezwykle konfliktowej naturze. Mają pomarańczowe skóry, niebieskie oczy oraz wnętrza paszcz, a także ostre zęby. Ich głowy zakończone są pojedynczym, odchylonym do tyłu czułkiem-rogiem, co daje im charakterystyczny, niepokojący profil. Ta aparycja to jeden z lepszych przykładów „obco-ziemskiego dinosauroida” w całym świecie Dragon Balla.
Etap cywilizacyjny — ewolucja dopiero się rozpoczyna
Gdy Babarianie zostają ukazani widzowi, ich ewolucja dopiero się rozpoczyna. Są jednak już świadomi nagości i przepasują biodra oraz część torsu prymitywnym odzieniem — to pierwsze oznaki społecznej organizacji. Wewnątrz rasy zawiązują proste antagonistyczne relacje społeczne, co Zamasu interpretuje jako dowód, że śmiertelnicy są z natury skłonni do konfliktu i nie zasługują na dalsze istnienie.
Podróż w przyszłość — tysiąc lat postępu
Kluczowy moment w historii Babarian rozgrywa się, gdy Gowasu i Zamasu podróżują tysiąc lat w przyszłość, by ocenić postępy ich rozwoju. Kaiōshini dowiadują się wtedy, że Babarianie są zdolni do opanowania ognia, konstrukcji broni pokroju maczug oraz budowy domów z nieociosanych kamiennych bloków. To wyraźny cywilizacyjny skok, który dla Gowasu stanowi powód do nadziei. Dla Zamasu — wręcz przeciwnie: skoro tak szybko rosła ich skłonność do przemocy, to dalszy rozwój rasy może skończyć się katastrofą.
Babarianie i geneza zamysłu Zamasu
To właśnie obserwacja Babarian — i wyciągnięty z niej pogląd, że śmiertelnicy w każdym wszechświecie prędzej czy później staną się zagrożeniem — wzmacnia w Zamasu wizję wybicia wszystkich śmiertelników. Kluczowa lekcja Gowasu, której uczeń nie chce przyjąć, brzmi mniej więcej: „Śmiertelnicy popełniają błędy, ale mają też zdolność do wzajemnej troski i naprawy tego, co zepsuli”. Zamasu tej części tezy odrzuca i zamiast opiekować się rasami, postanawia je eksterminować — co finalnie prowadzi do Sagi Trunksa z Przyszłości i kataklizmu z Gokū Blackiem w roli głównej.
Etymologia — barbarzyńcy z kosmosu
Mimo iż brak oficjalnych danych, słowo babari-jin (ババリ人) składa się z dwóch członów. Pierwszy, babari (ババリ), pochodzi najprawdopodobniej od bābarian (バーバリアン) — japońskiego zapożyczenia z angielskiego barbarian, czyli „barbarzyńca”. Drugi człon to jin (人), klasyfikator człowieka w postaci przyrostka dodawanego do ras i narodowości. Razem daje to dosłowne „rasę barbarzyńców” — i rzeczywiście nazwa idealnie oddaje zarówno ich temperament, jak i poziom cywilizacyjny w momencie pierwszego kontaktu.
Znaczenie — rasa-próbka dla filozofii bogów
Babarianie to rzadki przykład rasy, której znaczenie w serii wykracza daleko poza jej bezpośrednią obecność na ekranie. Żaden indywidualny Babarianin nie staje się głównym bohaterem odcinka — widzowie poznają ich tylko poprzez soczewki kryształowej kuli Gowasu. Mimo to ich ewolucja katalizuje wewnętrzny konflikt Zamasu i pośrednio popycha do życia jedną z najsilniejszych postaci negatywnych całego Dragon Ball Super. To czysta filozoficzna „rasa-argument” — wygodna eksperymentalna próbka dla rozważań o wartości śmiertelności.

