We Were Angels (jap. 僕達は天使だった, Boku-tachi wa Tenshi Datta, „Byliśmy Aniołami") to drugi i ostatni ending Dragon Ball Z, wykorzystany w odcinkach 200–291 (1993–1996). Wykonany przez Hironobu Kageyamę — tego samego wokalistę, który śpiewał oba openingi DBZ (CHA-LA HEAD-CHA-LA, We Gotta Power) — stworzył unikalną sytuację: jeden artysta dominował wszystkie kluczowe utwory serii.
Podstawowe informacje
- Wykonawca: Hironobu Kageyama
- Muzyka: Takeshi Ike
- Tekst: Yukinojō Mori
- Aranżacja: Osamu Tozuka
- Wydanie: 1993 (Columbia Records Japan)
- Długość: 1:30 (wersja TV), 4:28 (wersja pełna)
- Zastosowanie: odcinki 200–291 DBZ (Saga Cella, Saga Bū)
Hironobu Kageyama – hegemonia nad DBZ
W 1993 roku Toei zdecydowało o wymianie endingu Detekoi Tobikiri Zenkai Power!. Producenci chcieli przejść z energetycznej piosenki na bardziej emocjonalną balladę, pasującą do nadchodzącego finału Sagi Cella i przygotowującą grunt pod dramatyczną Sagę Bū. Wybór Hironobu Kageyamy – już wtedy wykonawcy obu openingów DBZ – był naturalny. Efekt: przez końcówkę DBZ (1993–1996) głos Kageyamy otwierał i zamykał każdy odcinek, dając serii niezwykle spójną tożsamość dźwiękową.
Tekst – poetyckie pożegnanie
Tekst Yukinojō Mori (autora CHA-LA HEAD-CHA-LA i Dragon Soul) jest jednym z najbardziej emocjonalnych w historii DBZ. Główna metafora: Wojownicy Z są „aniołami", którzy zgubili skrzydła, ale zachowali „dziwną moc" (fushigi na chikara) — zdolność przynoszenia nadziei. Kluczowe frazy: „Zapamiętaj, czas pochłonął pamięć, ale byliśmy aniołami", „Chmury tam wysoko, zobaczmy tęczę w twoich oczach", „Siejmy nasiona miłości". W kontekście Sagi Bū — gdzie bohaterowie masowo umierają i zmartwychwstają — tekst nabiera głębszego znaczenia.
Charakterystyka muzyczna
We Were Angels to wolna ballada popowa z elementami smyczków i fortepianu. Tempo umiarkowane (~80 BPM), struktura klasyczna. Kageyama wykonuje utwór z emocjonalnym skupieniem, zupełnie inaczej niż krzykliwe partie w CHA-LA. Aranżer Osamu Tozuka zastosował akustyczne gitary, subtelne klawisze i chóralne echa — efekt niemal duchowy, pasujący do motywu „aniołów". Utwór nabiera mocy w drugim refrenie, gdy wchodzi pełna orkiestra.
Animacja endingu
Sekwencja animowana dla We Were Angels pokazywała bohaterów DBZ unoszących się na niebie z tłem chmur i zachodu słońca. Każdy z Wojowników Z (Gokū, Gohan, Vegeta, Piccolo, Krillin, Tien, Chichi, Videl) pojawiał się w krótkim, portretowym ujęciu, często z łagodnym uśmiechem. Kontrast z energetycznym openingiem (We Gotta Power) był celowy — pokazywał, że za całą agresją walki kryje się miłość do rodziny i przyjaciół.
Wersje wielojęzyczne
Ciekawostką jest angielska wersja We Were Angels również wykonana przez Kageyamę. Wokalista dostał fonetyczne zapisy tekstu i nagrał wersję anglojęzyczną do zagranicznej dystrybucji — rzadkość w japońskim anison. Istnieje również oficjalna wersja hiszpańska (dla Ameryki Łacińskiej) w wykonaniu Adrián Barby. Polskie fansubby tłumaczyły tekst jako „Byliśmy aniołami" — piosenka nigdy nie doczekała się oficjalnego polskiego wykonania.
Odbiór i znaczenie
Choć mniej znana niż CHA-LA HEAD-CHA-LA, We Were Angels jest uznawana przez japońskich fanów za jedną z najbardziej emocjonalnych piosenek DBZ. Dla widzów, którzy oglądali finał Sagi Bū — gdy Majin Bū zostaje zniszczony, a świat wraca do normy — zakończenie odcinka z We Were Angels jest kulminacją całej siedmioletniej podróży serii. Kageyama regularnie wykonuje ten utwór na koncertach Jam Project i samodzielnych eventach.
Dziedzictwo
W 2016 roku, w 20-lecie finału DBZ, Kageyama ponownie nagrał We Were Angels z orkiestrą Tokyo Philharmonic. Utwór wszedł również na soundtrack gry Dragon Ball Z: Kakarot (2020) — tam używany w scenie finałowej Sagi Bū, gdy Ziemianie oddają swoje energie Gokū. W 2024 roku został zagrany podczas ceremonii upamiętniającej Akirę Toriyamę.
Ciekawostki
- Tekst zawiera ezoteryczne nawiązania do buddyjskiej koncepcji „tęczy" jako symbolu drogi do przebudzenia.
- Aranżer Osamu Tozuka nigdy więcej nie pracował z Kageyamą — We Were Angels było jednorazowym zleceniem.
- W niektórych rankingach anime-endingów lat 90. utwór zajmuje top 5 — razem z endingami Evangelion, Cowboy Bebop i Rurouni Kenshin.

